wtorek, 21 lutego 2017

Kwitnąca jabłonka w płynie

Czasem łudzę się perspektywą luźnego dnia. W planach jest książka, drzemka, jakaś gra, może nawet serial. A kiedy przychodzi co do czego, ganiam jak wariat, podwożę do sklepów, sprawdzam zadania domowe i przygotowuję się do pracy. I obserwuję z zazdrością jak konQbek drzemie na łóżku. I lekko mnie trafia. Liczę wtedy do trzech, albo do trzydziestu, zapijam jakąś ziołową herbatę i mówię sobie "Byle do piątku!". A w piątek zamiast zdrowotnych naparów, zaserwuję sobie antonówkę de luxe. Drink wymieszany przez mojego stacjonarnego, certyfikowanego barmana. Macie ochotę spróbować? Bo piątek w końcu nadejdzie, prawda?
Dzisiejszy post jest wyjątkowy- to moja propozycja do konkursu zorganizowanego przez Smaki Południa. Zadanie pierwsze polegało na zaproponowaniu karnawałowej przekąski- poleciłam swoje cukiniowe roladki, które już nie raz poratowały mnie w imprezowym kryzysie. Zadanie drugie? Przygotować drink z użyciem wody Perrier. Poprosiłam konQbka o pomoc (nie żartowałam z tym certyfikowanym, on na prawdę ma papier! :-) ) i po kilku całkiem przyjemnych testach powstała "Jabłonka". Idealne połączenie smaków owoców i kwiatów, lekko przełamane cynamonowym aromatem. Wypróbujcie koniecznie- będzie jak znalazł na ostatki!


Jabłonka

25ml czystej wódki
50ml wódki o smaku antonówki
50ml syropu z kwiatów czarnego bzu (może być własny, ale w sklepach też się znajdzie)
kostki lodu
laski cynamonu
woda mineralna Perrier
do dekoracji- skórka zielonego lub żółtego jabłka

Do szejkera wlewamy wódkę, wódkę smakową i syrop, wrzucamy kilka kostek lodu i jedną małą laskę cynamonu. Konkretnie szejkujemy. Do dużej szklanki wrzucamy kilka kostek lodu, na nie przecedzamy miksturę z szejkera i dopełniamy wodą Perrier. Dekorujemy zawijasem ze skórki jabłka i długą laską cynamonu- przy okazji będzie stylowym mieszadełkiem. I delektujemy się! :-) W końcu zasłużyliśmy na ten piątek.

4 komentarze:

  1. poczytam..certyfikowany powiadasz..należy wypróbować..przepis brzmi nieźle..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) czekam na recenzję (podobno im większa dawka, tym bardziej smakuje ;-) )

      Usuń
  2. Hmmmm jak tylko bede juz mogla pic alko , to wypróbuję :)
    P.S. czy jest cos ,czego konQubek nie potrafi? Pamietam jak mnie zaszokowal sushi, teraz "certfikowany barman"....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam polecam, a póki co mineralna z sokiem jabłkowym i syropem bzowym też powinna zdziałać cuda jeśli chodzi o orzeźwienie :-)
      :-D Hehe dobrze, że go nie ma w pokoju, bo by sobie zaraz jakiegoś buziaka policzył ;-) Sushi i barmaństwo to tematy, które go interesowały, więc się nauczył;-) Na studiach skończył kurs organizowany przez stowarzyszenie barmanów, dostał certyfikat i nawet pracował w "zawodzie" :-)

      Usuń