wtorek, 30 lipca 2013

Szczawik

Czasami przepisy rodzą się w momencie desperacji. Na przykład, kiedy tniemy i układamy wiśniowe gałęzie i usilnie zastanawiamy się " Co by tu zrobić na obiad?". Tak było kilka dni temu i kiedy rozglądałam się dookoła ogródka w poszukiwaniu czegoś zjadliwego w oczy rzucił mi się szczawik.

niedziela, 28 lipca 2013

Dlaczego lubimy Jamie'go?

 
 Chodzi oczywiście o Jamiego Olivera, którego książkę "Ministry of Food" dorwałam w swoje chytre łapki. Udało mi się dorwać wersję angielską (!) za niecałe 60zł- TK Maxx'a też lubimy. W środku- proste, efektowne przepisy, które są świetną bazą dla początkujących kucharzy. Ale co czyni tą książkę wyjątkowa pośród milionów publikacji na rynku?

czwartek, 25 lipca 2013

Quiche z kwiatami juki i pomidorami

.
Moi drodzy, a czy wiecie, że kwiaty juki kalifornijskiej można jeść? Te przepiękne białe kiście kwitną teraz w wielu ogrodach, zatem to doskonały moment, żeby ich spróbować. Na zachętę powiem, że mi w smaku przypominają świeży słonecznik. Podobno ich smak dobrze współgra z jajkami i pomidorami- stąd mój pomysł na to danie.

wtorek, 23 lipca 2013

Sernik kołem się toczy

 
 Po oświecającej rozmowie w pracy, pomyślałam, posprawdzałam i założyłam konto na pintereście. Jeśli macie ochotę to serdecznie zapraszam na mój profil, gdzie znajdziecie różności, które mnie inspirują i przepiękne zdjęcie Georga Clooneya... A na blogu zapraszam na mniej i bardziej udane serniki:)

sobota, 20 lipca 2013

Kurczak à la Maryjan

 
Dziś sobota, ładna pogoda- aż szkoda zamykać się w kuchni, dlatego postanowiłam podzielić się dziś błyskawicznym przepisem. Majerankowy kurczak właściwie "robi się sam", a przy okazji przycinania ziół pozwala zutylizować je w smaczny sposób.

piątek, 19 lipca 2013

Ziołowa zapiekanka ziemniaczana na nostaligę i tęsknotę

 Ciąg dalszy przycinania ziół- pogoda jest w sam raz, bo kiedy jest sucho i gorąco to zioła są najbardziej aromatyczne. Pamiętam dawno temu, kiedy byliśmy z KonQbkiem na naszych pierwszych zagranicznych wakacjach przez zupełny przypadek trafiliśmy na cudowne, pachnące ziołami miejsce- w naszym ziołowym ogródku próbuję odtworzyć ten aromat, ale nie mam zbyt wielkich szans. U nas jest po prostu za zimno.

wtorek, 16 lipca 2013

Gdyby to mango nie było takie soczyste... i inne sałatki

Dziś będzie znów kulinarnie ponieważ nasz uratowany przed mszycą bób jest gotowy do spożycia:) Już zdecydowaliśmy, że za rok posiejemy go więcej. Tak, żeby z jednego zbioru można było ugotować sobie garnek bobu do podjadania. A tymczasem nasze zbiory to po trzy garstki za jednym razem- w sam raz, żeby zmontować letnią sałatkę.

niedziela, 14 lipca 2013

Rozwój infrastruktury ogrodowej

Powoli, w ślimaczym tempie (wiem jakie to, bo obserwuję te miliardy ślimaków w naszym ogrodzie), zaczynają pojawiać się u nas różne elementy "małej architektury ogrodowej". Często są to zaimprowizowane albo bardzo stare sprzęty, które gromadzimy w miarę rosnących potrzeb. Jeśli spodziewacie się dobrego stylu i dizajnerskich rozwiązań, to zapraszam na inne blogi:) U nas jest szalona, galopująca prowizorka.

wtorek, 9 lipca 2013

Aromatycznie czyli lawenda i róże

 Kilka dni cudownej słonecznej pogody spowodowały, że w naszym ogródku rozkwitły piękne, pachnące kwiaty. Zapraszam na aromatyczną przechadzkę po letnim ogrodzie!

niedziela, 7 lipca 2013

Żegnamy truskawy

 
Prawdę mówiąc myślałam, że sezon truskawkowy już dawno skończony, ale wtedy okazało się, że zaszło poważne niedopatrzenie. Zapomniałam, że KonQbek jest fanem pierogów z truskawkami. Na szczęście przy okazji omawiania stołówkowych obiadów, powiedział, że ostatnio zamówił sobie właśnie takie pierogi. I wtedy zrozumiałam- trzeba zdobyć truskawki (nasze się niestety skończyły) i ukręcić pierożki!

piątek, 5 lipca 2013

Dolnośląska Lotaryngia

 
Kontynuuję swoje dolnośląskie podróże dookoła świata- w końcu są wakacje, czas wojaży. Niestety na te swoje prawdziwe muszę jeszcze poczekać, ale kulinarnie można podróżować zawsze. Wystarczą tylko odpowiednie składniki i dobre pomysły. Moje pomysły sponsoruje ostatnio zielnik, który bardzo się rozrósł. Zioła warto przycinać, żeby się ładnie rozkrzewiały, a skoro już przycinamy to warto by było ich użyć. Na przykład do przyprawienia pysznej tarty z Lotaryngii.

wtorek, 2 lipca 2013

Jeżycjada

 Uwaga przygoda.
Dziś musiałam jechać po ostatni listek leków do apteki w sąsiedniej miejscowości. Parkując pod domem zobaczyłam jeża, który chodził w te i z powrotem, wzdłuż płotu. Bałam się, że coś go rozjedzie, więc zadzwoniłam do brata, żeby przyszedł z jakimś ręcznikiem, żeby zwierzaka zgarnąć. I tak w naszym ogródku znalazł się mały kolczasty problem.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Szinguls

 Tak dźwięcznie i poetycko nazywa się mój najnowszy nabytek:/ Niestety po polsku nazwa nie jest już tak poetycka- jak i sam szinguls poetycki nie jest za grosz. Otóż posiadam dorodny okaz półpaśca. Jeszcze innymi słowy zapaliło mi nerwy czuciowe.W związku z tym obecnie pochłaniam szalone ilości tabletek i smaruję się jakimś mentolowym mazidłem. Poza tym mogę nosić tylko szerokie koszule, bo wszystko inne mnie boli. Czad!