Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

LODY!!!

Taki okrzyk wydawał nasz prawie dwumetrowy kolega Hanz (dawno temu rodzice nazwali go Ireneuszem, ale my uparcie ignorowaliśmy ten fakt), słysząc melodyjkę graną przez objazdowego sprzedawcę lodów. Nie było ważne co robił, z kim rozmawiał- jak jechały lody to trzeba było reagować. Ile emocji zawartych było w tym jednym słowie- radość, oczekiwanie i odrobina stresu, że samochód odjedzie zanim uda się coś kupić.

Najnowsze posty

Rabarbar w kruchym

Bądź jak tulipan

Lejdi lemonejd

Syndrom wałbrzyski

Tysiąc i jedna niespodzianka w Arboretum Ellerhoop- Thiensen

Duch wigilijnych gołąbków ujarzmiony

Tymczasem...

Dzika carbonara na sezonowo

Pomysł na grzyba

Dlaczego nie Boboli?