piątek, 22 lipca 2016

I znów Como...:-)

Ostatni nasz dzień nad tym pięknym jeziorem zaplanowaliśmy bardzo ambitnie. Plan udało się nam zrealizować prawie w pełni, dlatego postanowiłam post o zwiedzonych przez nas ogrodach podzielić na dwie części. Dziś podzielę się z Wami pierwszą- spędzimy nad jeziorem wczesny poranek i przedpołudnie zwiedzając zjawiskowe opactwo w Pionie i ogród przy willi Melzi, która moim zdaniem może się poszczycić jednymi z najpiękniejszych widoków nad jeziorem Como. 
A jeśli wpis nie wystarczy, żeby zachęcić Was do rzucenia wszystkiego i zabrania się w te rejony, to niech ostatecznym argumentem będzie John Legend, który w tych właśnie okolicach spędza tegoroczne wakacje. Może to nie Clooney, ale ten anielski głos...

czwartek, 21 lipca 2016

A może by tak coś wydestylować?

Opowiem Wam o pewnym paradoksie.
Z jednej strony nagminnie brakuje mi czasu. Winię za to złą organizację (czy też kompletny jej brak), tendencję do uznawania za priorytet absolutnie WSZYSTKIEGO i dużo zajęć. Z drugiej za to mam słabość do tworzenia rzeczy, nad którymi trzeba pochylić z uwagą na dłuższą chwilę. Cały ten proces skrupulatnej dłubaniny sprawia mi ogromną satysfakcję. Nie inaczej jest w kuchni. Owszem, nie umniejszam zasług szybkiego makaronu, który po pracy ratuje życie. Ale o ile większą frajdę mam mieszając pół dnia risotto. Albo czekając, aż skropli się woda różana.
I to o tej ostatniej napiszę dziś parę zdań. Jeśli ciekawi Was jak zrobić ją w domu- a warto, o czym spróbuję przekonać- zapraszam do czytania:-)

wtorek, 12 lipca 2016

Szpinakowe ciasto i śródmiejskie sentymenty

.
Wrocławskie Śródmieście to stan umysłu. To przyszło mi do głowy, kiedy przemykałam po kocich łbach w poszukiwaniu dawki cukru, która miała mi pozwolić przetrwać kolejne spotkanie. Ponieważ pierwsze lata życia spędziłam w tej dzielnicy, ciężko mi o obiektywne spojrzenie. Ale może właśnie o to chodzi- żeby pokazać Wam co w moich oczach jest takiego czarującego pomiędzy tymi obdrapanymi kamienicami i zatęchłymi bramami? I żeby namówić Was na ciasto, które zaserwowali mi w śródmiejskiej kawiarni?