niedziela, 27 kwietnia 2014

Mlecz na wynos

Po świętach żołądki są nieco skołowane ilością przyjętego przez trzy dni jedzenia i jego ciężkością. Ile razy w roku jemy na śniadanie zupę i przegryzamy ją białą kiełbasą? Nawet najtwardsze brzuchy mogą doznać szoku. Dla zrelaksowania towarzystwa proponuję ryżowy budyń z syropem mleczowym. Mlecyk, pierwszy w tym sezonie! Mniamciu!:)

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Powielkanoc

To były bardzo intensywne Święta, chociaż nie w świętowanie. Nie było czasu odpowiednio się przygotować, wczuć w klimat. Wszystko w biegu i bez zastanowienia. A potem naprawianie nieuniknionych  w takim trybie błędów. Ale moje postanowienie, spędzić dużo czasu w ogrodzie, spełniłam.

piątek, 18 kwietnia 2014

Ogród samopas

Przez ostatni tydzień nasz ogród był zostawiony zupełnie samopas. Weekendowy wyjazd i związane z nim przygotowania spowodowały, że nie miałam czasu nawet zajrzeć co się tam dzieje. Dopiero w tą środę, po pracy znalazłam chwilę na szybką inspekcję. Oto jej rezultaty.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Układam klocki młotkiem

To będzie bardzo krótki post w związku z tym, że w moim świecie na najbliższe tygodnie czas wolny (a właściwie czas w ogóle) anulowano. Próbuję się w tym wszystkim ogarnąć, ale to jak układać domek z lego, duplo i drewnianych klocków na raz. I duplo jest tu najbardziej adekwatną nazwą. Tym czasem wiosna operuje w ogrodzie. A nikt jej nie przeszkadza.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Uratowani!!!

Kto pamięta scenę z kultowej "Seksmisji", w której bohaterowie zdają sobie sprawę, że mogą jednak żyć na powierzchni, ten pewnie z łatwością odgadnie jakie zwierze udało się nam wypatrzyć w niedzielę.