niedziela, 29 grudnia 2013

Amorfa krzewiasta


W naszym ogrodzie rośnie tajemniczy krzew. Krzew, który przetrwał wszystko- nawet destruktywne zapędy mojego taty. Krzew, który okazał się skarbem.

sobota, 28 grudnia 2013

Meh-rry Christmas!

Przyszedł i mój czas na okołoświątecznego posta. Pomimo nieobecności na swoim, regularnie odwiedzałam zaprzyjaźnione blogi, czytałam opowieści o Waszych świętach. I mówiąc szczerze- zazdrościłam.

wtorek, 17 grudnia 2013

Czas rozdać ciasteczka

Czas zakończyć przedświąteczną rozdawajkę- sierotka w formie Pana Goozikowego, w obecności komisji gier i zakładów, uczyniła swą powinność. Ale zacznijmy od ciasteczek.

środa, 11 grudnia 2013

Żegnamy Hokkaido

Jeśli ten tydzień będzie się rozwijał w kierunku, w którym zaczął, to nie dotrwam do piątku trzynastego. Na początek stała się smutna rzecz- zjedliśmy ostatnią dynię Hokkaido. Pod pyszną postacią quiche, ale wciąż było to pożegnanie. A dalej... same przyjemności.

piątek, 6 grudnia 2013

Mikołaj

 Z okazji moich pierwszych Mikołajek na blogu postanowiłam zrobić małą rewolucję. Przy okazji nauczyłam się paru nowych rzeczy związanych z blogowaniem- Paint poszedł w ruch:) A ponieważ zaczyna się właśnie sezon na obdarowywanie się podarunkami, przygotowałam coś dla Was (w sensie poza postem:P). Zapraszam!

środa, 4 grudnia 2013

Dokarmiamy ptaki?

Dokarmianie ptaków jest bardzo popularne zajęcie- Niemcy wydają na nie podobno około 10 milionów euro rocznie. Nie wiem jakie są dane dotyczące Polski, ale każdy z nas chyba pamięta robienie karmników w szkole i wieszanie słoniny przy klasowym oknie. Temat jest jednocześnie dość kontrowersyjny, bo zimowe pomaganie skrzydlatym zwierzakom zdaje się mieć tylu zwolenników co przeciwników.

czwartek, 28 listopada 2013

Skorzonera

 
Czas na kolejne bohaterskie warzywo. Skoro jarmuż był Hulkiem, skorzonera może być dzielną Black Widow z Avengersów. Zapraszam do degustacji!

poniedziałek, 25 listopada 2013

Motywująca żurawina

 
Nie często zaglądamy teraz do ogrodu- co dwa trzy dni sprawdzamy, czy skrzydlata menażeria ma co jeść, poza tym raczej spędzamy czas w domu. Zamiast ogrodowych owoców pochłaniam mandarynki (tak, to już ten czas...), zamiast doglądać naszego pobojowiska, przemierzam wirtualną postapokalipsę (wróciłam do Fallout'a...). A tu okazuje się, że warto- oto ktoś postanowił zrobić nam niespodziankę i upiększyć bramę. Niestety nie tak jak planowałam, fajnym znakiem, ale do naszego zrujnowanego płotu pasuje jak ulał.

piątek, 22 listopada 2013

Moja wielka, grecka jesień

 
Siedzę sobie w środku nocy, bloguję i popijam aspirynę. Czysta dekadencja.
Moja odporność nieco przegrywa z pogodą i klimatyzacją. Staram się jak mogę, ale jedyne co mi dobrze wychodzi w ciągu ostatnich dni to spanie. Jak już doczołgam się do domu, to ledwie starcza mi przytomności, żeby wleźć do łóżka. Niech szlag trafi ten listopad.

sobota, 16 listopada 2013

Absolutna dynioza

Stało się- zapanowała dynia. Zachęcona sukcesem jakim była lazania z dynią, w długi weekend kupiłam cztery dorodne dynie Hokkaido. W następnym roku chyba założymy plantację Hokkaido, tak nam zasmakowała.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Niedziela w ogrodzie

Dziś mało dekoracyjny post:) Ponieważ długoweekendowo miałam trochę czasu, w końcu nadrobiłam zaległości prasowe. Moja mama kupuje kilka gazet ogrodniczych, zazwyczaj przeglądam je w biegu i czytam wybiórczo. Teraz przez kilka dni przeczytałam jesienne wydania od deski do deski (no jeszcze mi parę numerów zostało...). I musiałam zacząć sobie robić notatki, bo bałam się, że nie spamiętam tego wszystkiego.

piątek, 8 listopada 2013

Leniwiec pospolity jesienią

Od  kilku dni mam wielkiego lenia. Nie mogę wykrzesać z siebie żadnego entuzjazmu, sflaczało mi wszystko i dynda w okolicach kostek. Moją postawę życiową można podsumować jednym słowem: "meh" (obowiązkowe lekkie wzruszenie ramion).

środa, 6 listopada 2013

Jesienna zdrada

Tak właśnie- muszę się przyznać do zdrady. Zdrady wielkiej i niewybaczalnej- otóż nie dochowałam wierności lazanii...

poniedziałek, 4 listopada 2013

środa, 30 października 2013

Tymianek cytrynowy milordzie

Jakieś dziwne te ostatnie dni. Czy to zmiana czasu, czy halny co to podobno od Tatr już zawiewa, nie wiem, ale jakoś nie mogę się życiowo pozbierać. Mam wrażenie, że wsadzili mnie do jakiegoś blaszanego pudełka i jak już sobie coś w nim ułożę, to ktoś dla zabawy nim potrząsa, robiąc pełno hałasu. A mnie tak obija po ściankach, że nie mam nawet jak porządnie zareagować. Tylko gapię się jak zaczarowana.

poniedziałek, 28 października 2013

Jarmuż

Są warzywa, które mają tyle mocy co superbohaterowie. Dziś chciałabym przedstawić jedno z nich- bohaterski niczym Hulk- jarmuż!

czwartek, 24 października 2013

Pora przeddeszczowa

Mówią, że zacznie padać. A jak zacznie, to pewnie skończy gdzieś w czerwcu. Zatem szybko- do ogródka, na krzesło, na hamak- na słońce!!! Może nawet ostatni obiad na dworze? To ja mam propozycję.

niedziela, 20 października 2013

Moja pierwsza dyszka!

 
Dziś świętujemy! Zmyślna technologia bloggerowa wyliczyła dziesięć tysięcy odwiedzin mirabelkowego bloga. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają (albo tej jednej bardzo aktywnej osobie:)). Jest mi bardzo niezmiernie i z tego powodu zapraszam na sobotnią celebrację.

czwartek, 17 października 2013

Z dynią w tle

W tym tygodniu doprowadzam do perfekcji szybkie obiady. W głowie mam mentalną kolejkę rzeczy, które powinnam niezwłocznie zrobić. I ta kolejka coraz bardziej rośnie- a dni się jesiennie coraz bardziej kurczą. Podobno dobrym trikiem na poprawę samopoczucia jest odpowiednie odhaczanie elementów na liście rzeczy do zrobienia. Otóż nie stawiamy krzyżyków ani minusów, tylko tiki albo plusy- taka forma mini nagrody. Ja bym tam wolała tabliczkę czekolady, ale co ja tam wiem. W takim razie dziś wstawiamy plusik obok hasła "obiad".

wtorek, 15 października 2013

Tarta z brzoskwiniami i mascarpone

 
Czas pożegnać się z brzoskwiniami raz a porządnie- przecież to już połowa października i jesień na dobre zawitała do naszego ogrodu. Popatrzmy na nią z buzią pełną pysznego, jeszcze smakującego latem ciacha.

czwartek, 10 października 2013

Proste jest smaczne

Mimo, że brzoskwiń już nie ma, wciąż pamiętam ich szalone ilości w skrzynkach pod ścianą. A w kolejce czekają jeszcze brzoskwiniowe posty. Dziś jeden z nich- proste, błyskawiczne kruche ciasto mojej mamy. A jednocześnie jedno z pierwszych ciast, które nauczyłam się robić:)

środa, 9 października 2013

Wzywamy naturalne posiłki


Jesień to czas intensywnych porządków w ogrodzie. Czy nie po to mamy ogród, żeby choć trochę zapanować nad nieposkromioną naturą? Naturą, która ciągle włazi, zarasta i niszczy to nad czym pracujemy w pocie czoła. Naturą, która włazi robalem w nasze gruszki czy obżera ślimakiem i gąsienicą młode listki. Dlatego dzielnie usuwamy martwe rośliny, przycinamy suche gałęzie, grabimy liście, przekopujemy grządki. Po tym wszystkim nasz ogród  może w spokoju oczekiwać wiosny. A my ze spokojnym sumieniem możemy zasiąść w archetypowym fotelu z archetypową herbatą. Ja jednak chciałabym wszystkich przekonać, żeby w ferworze jesiennych porządków pozostawić trochę chaosu i nieładu. Gwarantuję jeszcze większy spokój sumienia nad jesienną herbatą i ciastem marchewkowym.

niedziela, 29 września 2013

Patison o bogatym wnętrzu

*
Ale znów nie Robert. Tylko Cucurbita pepo. A w środku pyszny, pożywny i co najważniejsze błyskawiczny sos z tuńczykiem i kaparami. W ten sposób jednocześnie sprostamy dwóm wyzwaniom: co zrobić z patisonem i co dziś na obiad.

piątek, 27 września 2013

Kasztany, kasztany...

W kolejce czeka kilka postów brzoskwiniowych, ale dziś "znaniecka" pojawiły się kasztany. Nie było ich, nie było a tu idąc do pracy nagle zobaczyłam kasztanowy kobierzec. Kilka od razu trafiło do mojej kieszeni- ten zwyczaj mam od mamy, która zawsze ma pod ręką kasztana "na zdrowie". Wracając zebrałam jeszcze parę do dekoracji. A w domu przygotowałam kasztanowe muffiny. Wprawdzie to nie te same kasztany, ale temat przewodni został utrzymany:)

środa, 25 września 2013

Co z zrobić z cukinią odc.2

To będzie kolejny błyskawiczny sposób na obiad w towarzystwie letnich warzyw. Przy okazji przetestujemy zakupiony niedawno cypryjski ser halloumi/ hallim.

poniedziałek, 23 września 2013

Pierwszy dzień jesieni

Z okazji pierwszego dnia jesieni postanowiłam pokazać dzieciakom jak wygląda ona w ogrodzie. Nasz ogród może nie jest piękny (jeszcze) i z pewnością jest w nim wiele do zrobienia, ale dla małych obserwatorów nie ma to najmniejszego znaczenia. Oto jak zdobywali nasz ogród.

niedziela, 22 września 2013

Brzoskwiniowa chlebo-babka (Peach Bread)

Wśród internetowych przepisów często przewijają się przepisy na chleb bananowy- bardzo popularny wypiek w Stanach Zjednoczonych. Ponieważ u nas wciąż panuje brzoskwiniowa nadwyżka, zrobiłam jego brzoskwiniową wersję.

piątek, 20 września 2013

A co z kabaczkiem?

Mogłoby się wydawać, że tylko cukinie przyprawiają nas o warzywny ból głowy, ale nic bardziej mylnego. Kabaczki też zaatakowały. Ale my i na nie znaleźliśmy sposób.

środa, 18 września 2013

Jedziemy po bandzie

 
A co? Skoro pogoda nas nie dopieszcza (dziś niby nie pada, ale 3 stopnie rano?!), trzeba dopieścić się samemu. Przyznam nieskromnie, że nam się ostatnio udało. I to po bandzie.

poniedziałek, 16 września 2013

Desperacki obiad z warzywami końca lata

 
Papryka więdnie w koszyku, cukinia wygląda niecierpliwie ze skrzynki, a na dodatek zostały ziemniaki z wczorajszego obiadu? O kurczę, i jeszcze resztki kiełbasy w lodówce! Jest tylko jedno rozwiązanie- hiszpańska tortilla.

wtorek, 10 września 2013

Roboto ty w rękach się pal

Jak widać po częstotliwości moich postów, moje wakacje skończyły się na dobre. Pochłonął mnie wir pracy i bardzo szybko przypomniałam sobie co to znaczy brak czasu.

środa, 4 września 2013

Wegetariański sposób na patisona

Wszystkie fanki bladolicego brytyjskiego aktora przepraszam za zamieszanie i zapraszam na eHow. Dzisiejszy wpis nie odkryje sposobu, w który można umówić się na randkę ze wspomnianym już gwiazdorem (w tym celu patrz link powyżej). W zamian zapraszam na równie emocjonujące doznania kulinarne.

poniedziałek, 2 września 2013

Że jesień?

Plan był taki- zrobić kilka klimatycznych zdjęć i napisać refleksyjnego posta o tym, że kończy się lato i powoli nadchodzi jesień. Już nawet wybrałam piosenkę, która odzwierciedla idealnie nostalgię ostatnich dni wakacji. A tu co? Zimne stopy, grzanie rąk na kubku z kawą i pierwsza aspirynka w sezonie (tylko profilaktyczna mam nadzieję).

wtorek, 27 sierpnia 2013

Cholera z telefonami

Są zasady, których nie należy łamać. Na przykład ta, że nie odbiera się telefonów z pracy w poniedziałek. I to na dodatek w czasie urlopu. Po prostu- NIE WOLNO. A co zrobić, po popełnieniu takiego kardynalnego błędu?

niedziela, 25 sierpnia 2013

Kombak

Jak to trafnie ujął Cyberdyne Systems Model 101 seria 800 "Al bi bak"- tak i ja powracam to przerwie, która rozciągnęła się na trochę więcej niż tydzień.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Pora-re-ra-KSU!

Przyszedł czas długo wyczekiwanego urlopu pełną parą. Ponieważ na wzmiankę, że nigdzie raczej nie jadę, moja szefowa stwierdziła, że mogę w takim razie trochę popracować, byłam niejako zmuszona uciec:) W związku z tym obwieszczam tygodniowy bezruch.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Co zrobić z cukinią?

Ponieważ nasza cukinia (na razie tylko Astra Polka) zaczęła produkcję owoców, stanęliśmy przed nie lada dylematem- co z nią poczynić. I wymyśliliśmy.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Najlepsze czekoladowe ciasto

Czy pisałam już, że lubię pinterest? Po tym przepisie powinnam sobie to wytatuować na jakiejś widocznej części ciała. Kilka dni temu na mojej tablicy pojawił się przepis niejakiej foodess. Zobaczyłam zdjęcie i pomyślałam, że to jakieś wielce skomplikowane ciasto, wymagające dużych umiejętności. Nic bardziej mylnego. Jeśli macie wolne 15 minut, znacie swój piekarnik i właśnie napadła was ochota na coś czekoladowego, to jesteście w pełni wykwalifikowani do zrobienia tego ciacha!

sobota, 10 sierpnia 2013

Soczysty cytrynowo-tymiankowy kurczak

Dziś danie idealne na upały. Wprawdzie jest znacznie chłodniej i co wieczór pada (dobrze, nie trzeba aktywować beczko-taczki) ale wciąż nikt u nas nie ma ochoty na nic ciężkiego. Tego kurczaka ze smakiem spałaszowali wszyscy.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Lody śmietankowe z pysznymi dodatkami

 
Gorąco? W takim razie czas na obiecane coś smacznego i z wiśniami:) 
Jakiś czas temu, dzięki tacie odnalazłam naszą odwieczna maszynkę do lodów. Przywiózł ją z Niemiec właśnie tato- pod koniec lat 80tych, może na początku 90tych. Czyli zabytek. Ale działa! I można w nim zrobić domowe lody- na przykład śmietankowe.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Kot

 Opowiem wam dziś o tym stworzonku na zdjęciu. Nie wiem jak się nazywa- ba! nawet nie wiem czy to on czy ona. Ale wiem, że mruczy najgłośniej na świecie i swoją historią poprawi wam wtorkowy, odległoweekendowy nastrój.

sobota, 3 sierpnia 2013

Igłofiltr story

W jednym z ostatnich wpisów pisałam o tym, że stwierdziliśmy zgon naszej studni i musieliśmy zakupić nowy igłofiltr. I tak rozpoczął się serial w odcinkach, przy którym "Moda na sukces" to miniserial. Dziś chciałabym przedstawić jeden z odcinków. Pomoże mi w tym sympatyczny królik Tuzki i książka z dzieciństwa.

wtorek, 30 lipca 2013

Szczawik

Czasami przepisy rodzą się w momencie desperacji. Na przykład, kiedy tniemy i układamy wiśniowe gałęzie i usilnie zastanawiamy się " Co by tu zrobić na obiad?". Tak było kilka dni temu i kiedy rozglądałam się dookoła ogródka w poszukiwaniu czegoś zjadliwego w oczy rzucił mi się szczawik.

niedziela, 28 lipca 2013

Dlaczego lubimy Jamie'go?

 
 Chodzi oczywiście o Jamiego Olivera, którego książkę "Ministry of Food" dorwałam w swoje chytre łapki. Udało mi się dorwać wersję angielską (!) za niecałe 60zł- TK Maxx'a też lubimy. W środku- proste, efektowne przepisy, które są świetną bazą dla początkujących kucharzy. Ale co czyni tą książkę wyjątkowa pośród milionów publikacji na rynku?

czwartek, 25 lipca 2013

Quiche z kwiatami juki i pomidorami

.
Moi drodzy, a czy wiecie, że kwiaty juki kalifornijskiej można jeść? Te przepiękne białe kiście kwitną teraz w wielu ogrodach, zatem to doskonały moment, żeby ich spróbować. Na zachętę powiem, że mi w smaku przypominają świeży słonecznik. Podobno ich smak dobrze współgra z jajkami i pomidorami- stąd mój pomysł na to danie.

wtorek, 23 lipca 2013

Sernik kołem się toczy

 
 Po oświecającej rozmowie w pracy, pomyślałam, posprawdzałam i założyłam konto na pintereście. Jeśli macie ochotę to serdecznie zapraszam na mój profil, gdzie znajdziecie różności, które mnie inspirują i przepiękne zdjęcie Georga Clooneya... A na blogu zapraszam na mniej i bardziej udane serniki:)