niedziela, 31 sierpnia 2014

Nadziewany Burek

W dzisiejszym wpisie będzie przepis na burka, którego nadziejemy cukinią i fetą a następnie upieczemy i zabierzemy ze sobą jako szybką przekąskę. Oczywiście podczas przygotowywania tej potrawy nie ucierpi żaden psiak;-)

sobota, 30 sierpnia 2014

Sos śliwkowy do ryby

Znów na blogu skupiam się na jedzeniu. Ciężko opowiadać mi co dzieje się w ogrodzie, bo sama za bardzo nie wiem. Wpadam tam tylko przed zachodem słońca, żeby podlać to co pod brzozami i podjeść ostatnie maliny lata. Macam brzoskwinie, czy już choć trochę zmiękły, podglądam gruszki czy już można je jeść- i wracam do domu bo zimno, ciemno i następnego dnia trzeba do pracy. Z gotowaniem jest łatwiej, bo można się za nie brać w nocy. Ale dzisiejszy przepis można zrealizować bajecznie szybko, najlepiej tuż przed ostatnim wakacyjnym grillem.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Masło extra 100%... cukiniowe

Tak właśnie. Bo skoro można chleb cukiniowy, to dlaczego nie masło? Jeśli uda mi się jeszcze zrobić ser i szynkę z cukinii, to będę się mogła poszczycić jedyną na świecie kanapką w pełni cukiniową. Ale zanim zatopię się w marzeniach o nieuniknionej sławie wynikającej z tego odkrycia, podzielę się przepisem na przepyszne, banalnie proste smarowidło z cukinii, które w oryginalnym przepisie masłem zwali.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Mirabelki eksperymentalnie

Moje mirabelkowe zmartwienia okazały się zbędne- po naszym powrocie z wakacji wciąż czekały na nas gałązki obwieszone złotymi śliwkami. Mogę spokojnie planować wypieki i przetwory. Tylko nie mam pewności, czy na samym planowaniu się nie skończy, bo niestety praca zaczęła wrzeć jak tylko się zaczęła. W tym tygodniu uskuteczniłam dwa mirabelkowe eksperymenty- oto efekt pierwszego z nich. Mirabelka na wytrawnie.

środa, 13 sierpnia 2014

Ogród po powrocie

Czekał na nas cierpliwie. Doglądany przez mamę i brata, podlewany w najsuchszych zakątkach, zarastający bujną, podeszczową trawą. W nagrodę za opiekę podzielił się cukiniami, z którymi mama przygotowała swoje popisowe leczo. A kiedy wróciliśmy zaskoczył nas ilością czekającej w nim pracy- koniec wakacji!

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Friand, Lesmirabelordzie.

Ponieważ blogger postanowił ze mnie zadrwić i nie opublikować posta wtedy kiedy ustawiłam pojawia się on dziś- z tygodniowym opóźnieniem.
Jak już kilka razy zdarzyło mi się pisać- Anglicy wiedzą jak się bawić w słodkie przekąski. Znana jest moja słabość do tych wszystkich doherbacianych przegryzajek, co do których panowały ścisłe zasady dotyczące czasu i sposobu ich podawania. Nie jestem po prostu w stanie oprzeć się urokowi angielskiej herbatki z małym co nie co. Tym razem jest ono w formie frianda- ciastka podobnego trochę do muffina i pochodzącego (o zgrozo) z Francji. Z śliwkami z naszego ogrodu!

sobota, 2 sierpnia 2014

Ciasto z cukinią

Już kolejny raz podczas klęski urodzaju (no dobra, nie jest jeszcze tak źle) ratuje mnie ciasto z angielska chlebem zwane. Rok temu, kiedy zasypały nas brzoskwinie, zrobiłam je właśnie z nimi. W tym roku mamy wersję cukiniową. I jest to wersja absolutnie doskonała.

piątek, 1 sierpnia 2014

Cukiniami sierpień się zaczyna...

...czy jakoś tak. Dziś cukinia na obiad, a wkrótce będzie też ciasto. I pewnie jeszcze milion innych rzeczy, bo nasze cukinie w tym roku dały czadu. A zaczynamy od klasyki- placuszki.