niedziela, 27 kwietnia 2014

Mlecz na wynos

Po świętach żołądki są nieco skołowane ilością przyjętego przez trzy dni jedzenia i jego ciężkością. Ile razy w roku jemy na śniadanie zupę i przegryzamy ją białą kiełbasą? Nawet najtwardsze brzuchy mogą doznać szoku. Dla zrelaksowania towarzystwa proponuję ryżowy budyń z syropem mleczowym. Mlecyk, pierwszy w tym sezonie! Mniamciu!:)
Zacznijmy od mleczowego syropu- rok temu był z cytryną, w tym zrobiłam eksperyment z pomarańczą. Syrop wyszedł bardzo dobry, bardziej mleczowy, bo pomarańcza nie dominuje tak smaku jak cytryna. Przepis znajdziecie w zeszłorocznym poście, jeśli chcecie wypróbować pomarańczę dodajcie sok z jednej, zamiast soku z dwóch cytryn.
Kiedy mamy już syrop, trzeba wymyślić sposób na jego użycie. Można zrobić naleśniki, zjeść z jogurtem greckim czy dodać do muffinów jak my rok temu, można go popijać przez cały rok i korzystać z jego zdrowotnych właściwości. Można też dodać do ryżowego budyniu. I wyjdzie coś takiego:

RYŻOWY BUDYŃ Z SYROPEM MNISZKOWYM
1/2 szklanki białego ryżu
1/2 litra mleka
4 łyżeczki brązowego cukru
4 łyżki syropu mniszkowego

Dodatki:
5 fig
3 łyżki kakao i 1/2 łyżeczki cukru palmowego
kilka orzechów pekan
lub na co mamy ochotę

Ryż płuczemy, wsypujemy do garnka, dodajemy cukier i zalewamy mlekiem. Doprowadzamy do wrzenia, uważając żeby nic się nie przypaliło. Gotujemy na średnim ogniu około pół godziny, aż ryż wsiąknie całe mleko. Jeśli planujemy jeść budyń na zimno, zostawiamy więcej płynu, bo budyń stygnąc jeszcze sztywnieje. Dodajemy syrop mniszkowy i dobrze mieszamy. Można jeść na ciepło, ale ja zdecydowanie wolę go na zimno. Włożyłam go do miseczek, posypałam grubą warstwą drobno posiekanych fig (kocham mój mikser...) i przykryłam, żeby zbytnio nie wysechł.
Qbek do pracy dostał wersję de luxe- na jednej połowie figi, na drugiej kakao z cukrem palmowym, przedzielone pekanami. Pożywne, dające wiele radości i gwarantujące relaks żołądka. Polecam:)
A to kilka wycinków z naszego ogrodu:
kwitnie pigwa, pąki na szczypiorku coraz większe a bergenia mimo, że malutka wypuściła kwiatka:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz