sobota, 20 czerwca 2015

Rukola na tapecie

Jakiś czas temu kupiłam małą doniczkę rukoli i wsadziłam pomiędzy burakami liściowymi. Rośnie sobie tam po cichu i produkuje fantastycznie ostre listki. Czasem przechodząc obok podżeram jeden albo dwa. A czasem biorę pęczek i przynoszę do domu. Do sałatki z truskawkami albo do piadiny, którą poznałam niedawno i od razu pokochałam. Kogoś namówię na kąsnięcie rukolowego listka?
Pewne rzeczy nie smakują mi do momentu, kiedy nie zjem ich w jakiejś potrawie do której pasują idealnie. Tak było z kolendrą, bez której nie wyobrażam sobie tikka masali. I tak jest z rukolą,  pokochaną po spotkaniu z pizzą z niebieskim serem pleśniowym i suszonymi pomidorami. Jej specyficzny aromat i ostry smak świetnie wzbogacają smak łagodnych potraw. A przy okazji można sobie podreperować zdrowie.
Rukola zawiera znacznie więcej wapnia i żelaza niż np. sałata lodowa. Jedząc ją dostarczymy organizmowi również cynk (wzmocnimy układ immunologiczny, i obronimy się przed wirusami i toksynami), potas (wspomożemy nerki oraz proces przekształcania glukozy w glikogen, uregulujemy wydzielanie insuliny), magnez, aminokwasy siarkowe (zniszczymy bakterie), kwas foliowy, karotenoidy (zapobiegniemy zaćmie i zwyrodnieniu plamki żółtej) i witaminy A, B, C i K. Spożywanie rukoli pomaga podnieść odporność, zwalczyć wolne rodniki oraz zapobiega anemii i zakażeniom, a dzięki zawartości glukozynolanów również rakowi płuc, sutka, prostaty, trzustki, jelita grubego czy żołądka. Zawarte w niej flawonoidy również działają antynowotworowo, oraz zmniejszają prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę, otyłość czy choroby układu krążenia. Na diecie docenimy to, że jest lekkostrawna i niskokaloryczna a przy tym długo pozostawia uczucie sytości*. Ale co kulinarnie najważniejsze- jest bardzo smaczna.
W ogrodzie rukola nie ma jakiś szalonych wymagań. Rok temu kupiliśmy nasiona i wysialiśmy- wzeszła szybko ale też dość szybko wybiła w pąki kwiatowe. Starałam się je usuwać na bieżąco, ale wystarczyło nie być w ogrodzie kilka dni i grządka pełna była białych kwiatków(podobno jadalnych). W tym roku co jakiś czas w Botaniku kupuję doniczkę z rukolą (3,50zł) i wtykam w różne wolne miejsca w ogrodzie. Dzięki temu zawsze jest zapas młodziutkich listków.
To co, jemy?

SAŁATKA Z TRUSKAWKAMI I RUKOLĄ
mała sałata lodowa (nasza!)
garść rukoli (nasza!)
ok 20 truskawek (nasze!)
cheddar
 garść słonecznika


oliwa z oliwek
ocet balsamiczny (u nas miodowy)


 czerstwa bułka ciemna


Sałatę i rukolę dokładnie płuczemy, rwiemy na mniejsze kawałki i wrzucamy do miski. Truskawki myjemy, usuwamy szypułki, kroimy na drobniejsze kawałki i dorzucamy. Cheddar kroimy w drobną kosteczkę- do michy razem ze słonecznikiem. Wszystko skrapiamy oliwą z oliwek i octem balsamicznym, dokładnie mieszamy. Bułkę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na odrobinie oliwy aż będzie chrupka. Tak otrzymane grzanki dorzucamy do sałatki tuż przed podaniem.

Druga rukolowa potrawa to przepis typu "ułóż składniki jeden na drugim i podaj". O piadinach usłyszałam w pracy od pewnej Asi, która będąc w Rawennie zajadała się nimi codziennie. To ona powiedziała mi o tej kombinacji składników, ale kiedy zgłębicie temat, to w ten placek można tak na prawdę wsadzić wszystko. Teraz piadina jest dostępna w Lidlu- jest trochę podobna to meksykańskiej tortilli albo do naszych podpłomyków. Kiedy tydzień włoski się skończy, można spokojnie użyć ich jako zamienników. I mieć nadzieję, że kiedyś będzie nam dane zjeść ją z prawdziwej włoskiej piadinerii.

PIADINA Z PROSCIUTTO, BRIE I RUKOLĄ
dwa placki piadina (czytaj wyżej)
opakowanie (8 plasterków) szynki parmeńskiej
ser brie (na około 8 grubszych plasterków)
garść rukoli (nasza!)

Składniki układamy na jednej połowie placka- szynkę, na niej plasterki sera i porwane listki rukoli. Piadinę składamy na pół i wkładamy na 5-10 minut do średnio nagrzanego piekarnika- placek powinien być lekko ciepły a ser trochę rozpuszczony. Jemy na ciepło i marzymy o włoskim piazza skąpanym w porannym słońcu.
No cóż, nie da się ukryć- rukola na cały świat!

*wiedzę o rukolowych właściwościach czerpałam głównie z tych stron:

4 komentarze:

  1. rukolę uwielbiam, mam też swoją własnj hodowli, i chętnie wypóbuję sałatki z nią i truskawkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rukola! Super dodatek - używam do krupnika, a prosty makaron z serem camebertem i pokrojonym w kostkę pomidorem z dodatkiem rukoli - niebo w gębie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! W krupniku to musi być coś! Muszę zapodać mamie!

      Usuń