Tymiankowy eksperyment

Jest środek sierpniowej nocy. Za oknem pohukuje sowa. Cisza i spokój. KonQbek drzemie w futerale, na jego głowie (a czasem na szyi- to się zmienia dość cyklicznie) śpi Kicia Co Jeszcze Nie Zarobiła Na Imię. Ja mam wrażenie, że ogarnęłam wszystko co miałam na dziś w planach i postanowiłam zaprosić Was na "night baking". Upieczmy coś razem. Proponuję cytrynową babkę z tymiankowym lukrem, ale nie nalegam. To może być cokolwiek. Byle dało nam szansę pocelebrować tę wieczorną ciszę i spokój. Bo przy czym nie zasypia się lepiej, jak nie przy aromacie świeżego ciasta?
Zacznijmy od tego, że w naszym ogrodzie ciężko jest po prostu skosić trawę. Jeśli śledzicie mirabelkowego Instagrama, to możliwe że zauważyliście zdjęcie wielkiej michy oregano z naszego trawnika. Właściwie powinnam trawnik umieścić w cudzysłowie, bo to łysiejący plackowato weteran, z elementami ziół i kwiatów. Ostatnio wydobywałam z niego macierzankę piaskową, żeby zrobić sadzonki. Znajdziemy tu też goździki kropkowane, tony odwiecznych cebulowych (tulipany, szafirki najliczniej), tymianek, kozłki, wiesiołki, gipsówkę. Jest też trawa żubrowa, dzięki której po każdym koszeniu zapach jest wręcz nieziemski- kojarzy mi się z tatrzańskimi pastwiskami.
I tak, przed jednym koszeniem, w moich dłoniach znalazła się garść liści tymianku cytrynowego. Ta odmiana rośnie nam silniej niż zwykły tymianek- mocniej się rozrasta, lepiej znosi zimy. Pachnie podobnie, ale z wyczuwalną cytrusową nutą. Zdecydowanie polecam to zioło do ogrodu i do kuchni. Zwykły tymianek też i przy okazji przypomnę moje dotychczasowe przepisy z tymiankową nutą:
Na słodko:
Na wytrawnie:
A dziś zaproponuję przepis, w którym tymianek kryje się w lukrze. To moja wersja przepisu znalezionego na kwestii smaku- babka jest ta sama, lukier zamiast malinowego ziołowy.

BABKA CYTRYNOWA Z TYMIANKOWYM LUKREM

Na lukier
łyżeczka tymianku (nasz- może być świeży lub suszony, cytrynowy albo zwykły)
wrzątek  
pół szklanki cukru pudru
Na babkę
tłuszcz do wysmarowania formy (i ewentualnie coś do jej obsypania- bułka tarta, manna itp.)
200g masła
skórka i sok z jednej cytryny
4 jajka elki (w pokojowej temperaturze)
200g cukru
łyżeczka ekstraktu z wanilii
160g mąki tortowej
90g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Zaczynamy od przygotowania tymiankowego wywaru- zioła (najlepiej w metalowym koszyczku do parzenia herbaty) zalewamy wrzątkiem (jakaś 1/4 szklanki, do przygotowania lukru potrzebne są tylko może 3 łyżki) i odstawiamy pod przykryciem, żeby się zaparzyły. Natłuszczamy formę do babki (z tuleją ;-) ). Piekarnik nagrzewamy do 170*C.
Masło roztapiamy i dodajemy sok oraz skórkę z cytryny. W oddzielnej misce ubijamy jajka (temperatura pokojowa- to ważne po się grudy robią) z cukrem, aż otrzymamy puszystą masę. Dodajemy ekstrakt waniliowy. W kolejnym naczyniu mieszamy suche składniki- przesiane mąki i proszek do pieczenia. Łączymy masę jajeczną z mąką i proszkiem, aż do uzyskania gładkiego ciasta. Na koniec dodajemy masło z sokiem cytrynowym i jeszcze raz mieszamy. Otrzymaną masę wlewamy do przygotowanej formy (babka urośnie, więc warto się upewnić, że ciasta nie jest więcej niż 2/3 objętości formy) i pieczemy 45 minut do suchego dźgulca. 
Przygotowujemy lukier- cukier puder mieszamy z naparem z tymianku (odcedzamy jeśli nie był parzony w koszyczku) do otrzymania pożądanej gęstości. Ja stopniowo dodaję płyn po łyżeczce, po każdym dodaniu mieszając i sprawdzając konsystencję. Gotowym lukrem polewamy przestudzoną babkę.
 
Co świetne w tej babce, to to że może stać kilka dni pod przykryciem i właściwie staje się jeszcze lepsza. Super pachnie, a tymiankowy lukier to świetny patent. Dodaje wytrawnej nuty i świetnie dopełnia cytrynowy aromat ciasta. Myślę, że kiedyś spróbuję w podobny sposób przygotować lukier lawendowy...

Komentarze

  1. Mniam, mniam:) Pysznie się czyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, jadło się też pysznie :-) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Hmm...nie jestem wielka fanką babek/babeczek...ale w temacie bloga Kwestia Smaku łykam wszystko jak pelikan :)..bardzo lubię i korzystam często..ale fanką wierną i dozgonną jestem, byłam i będę..Moje Wypieki..wow..ale zdjęcia takie, że jakby ktoś zechciał teraz pogadać to mogę nieco seplenić śliniąc się odrobinę.. no cóż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Trochę ciemne wyszły, ale co robić jak słońca nie ma:-)
      Lubię oba te blogi- zawsze wiadomo, że mają sprawdzone przepisy:-) Moje Wypieki dorobiły się już własnych książek, ale Kwestia Smaku? Nie wiem w sumie.

      Usuń

Prześlij komentarz