niedziela, 16 listopada 2014

Staroświeckie ciasto z jabłkami i tymiankiem cytrynowym

Idzie zimne. W internetowych pogodynkach zaczynają się nawet nieśmiało pokazywać białe gwiazdki. Zbliża się czas ciepłych kapci i maksymalnego ogrzewania w samochodzie. Czas, kiedy z utęsknieniem myśli się o piernikowym syropie w kawie i o dobrym, staroświeckim cieście z owocami. Bez kremów i galaretek- raczej z sosem karmelowym powoli wsiąkającym w aromatyczny placek. A że po kolejnej odsłonie wyzwania zostały w koszu różniste jabłka, aż prosiło się o jabłkowy. Dodatek tymianku moim zdaniem nadał mu charakteru retro, który w listopadzie jakoś tak bardzo do mnie przemawia.
Ale zacznijmy od jabłek. Żeby spełnić wyzwanie szarlotki Jamiego, wybraliśmy się po nie do Hali Targowej. Można tam dostać sezonowe, stare odmiany, niedostępne w dużych sklepach. Antonówki nie musieliśmy kupować, bo w piwnicy jest skrzynka ze starej babcinej jabłonki. Dokupiliśmy za to szarą renetę, koksę, moje ukochane lobo i ligola (te są stosunkowo łatwo dostępne). Moja mama z radością odnalazła kosztele (choć na jednym stoisku sprzedawca podpisał jako kosztelę Golden Delicious- zrobiliśmy w domu test i okazało się, że pan się mylił). Szarlotka wyszła cudowna- dzięki różnym odmianom jabłek, nadzienie było urozmaicone. Niektóre jabłka zostały kruche, inne się rozpadły, część była słodka, część kwaskowa- do tego gałka lodów waniliowych i można kwiczeć ze szczęścia.
Jakoś tak jednak wyszło, że jabłek było więcej, niż to konieczne. Ale to zupełnie nie szkodzi- w końcu to jesień, czas doherbacianych przegryzajek, ciast cynamonem i jabłkiem pachnących. I oto powstało ciasto- lekkie puszyste, bardzo aromatyczne, z wyczuwalną tymiankową nutą. To ona najbardziej charakteryzuje to ciasto, powodując że mam ochotę zaparzyć herbatę w stylu "Downton Abbey" i zasiąść przy kominku w mojej popołudniowej kreacji. Coś jednak czuję, że skończę przy komputerze, z wielkim kubkiem kawy, możliwe że wciąż w spodniach od piżamy. Też będzie fajnie:)

CIASTO JABŁKOWE Z TYMIANKIEM
200g mąki
1/2 łyżeczki sody
3/4 łyżeczki mielonego cynamonu
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/4 łyżeczki ziela angielskiego (około pięciu ziaren, utartych w moździerzu)
1/4 łyżeczki soli
100g brązowego cukru
100g białego cukru
150ml oleju roślinnego
2 jajka
2 1/2 łyżki mleka
1 łyżka syropu waniliowego
2 jabłka (u mnie po jednym Granny Smith i koksie, w oryginalnym przepisie dwa Golden Delicious)
2 łyżki suszonego tymianku cytrynowego (z naszego ogrodu:))

Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Okrągłą formę (21cm) wykładamy na dnie papierem do pieczenia a boki smarujemy lekko tłuszczem. Mąkę, sodę, cynamon, gałkę, sproszkowane ziele i sól wsypujemy do miski i mieszamy. Cukry mieszamy na gładką masę z olejem, jajkami i syropem waniliowym. Dosypujemy stopniowo suche składniki i dokładnie łączymy. Umyte jabłka obieramy, usuwamy ogryzki i kroimy w kostkę. Ja to zrobiłam w tym momencie i od razu wrzucałam jabłka do ciasta, dzięki czemu nie ciemniały. Jeśli chcecie przygotować je wcześniej, skropcie je sokiem z cytryny. Na koniec dodajemy suszony tymianek, rozcierając go w rękach. Wszystko dokładnie mieszamy i wlewamy do przygotowanej formy. Pieczemy 40-45 minut. Czas jest znacznie dłuższy niż w oryginalnym przepisie, ponieważ robiłam moje ciasto w mniejszej formie- dzięki temu wyszło grubsze, ale żeby wyrosnąć i się upiec potrzebowało więcej czasu.
Ciasto zostawiamy do ostygnięcia. Można w między czasie przygotować sos karmelowy z oryginalnego przepisu- my mieliśmy w lodówce zagubiony sos toffee i to było jego przeznaczenie:) Sosem polewamy ostygnięte ciasto i jemy, inhalując się cudownymi aromatami. Taki listopad można przyjąć z otwartymi ramionami.

6 komentarzy:

  1. Staroświeckie ? czyli pyszne, domowe. Przepis zapisuje o postaram się upiec ( choć piekarz ze mnie żaden...). Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciacho spokojnie wyjdzie- jedyny trik to wyczekać aż się całkiem upiecze (można pod koniec dać grzanie z dołu), samo przygotowanie jest bajecznie proste:) Polecam!:)

      Usuń
  2. Jest tymianek, jestem kupiona. Super ciacho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście tymianek mistrzowsko czaruje w ciastach- czy zwykły czy cytrynowy, dodaje tą delikatną nutę elegancji. Jak koronka na chusteczce:)

      Usuń
  3. Pyszne musiało być to ciasto :) Idealnie jesienne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nieskromnie przyznam, że herbaciano-kocykową jesienną aurę wpisuje się idealnie:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń