sobota, 22 czerwca 2013

Truskawkowe studio

 Dawno temu był taki program w naszej lokalnej telewizji- Konrad Imiela i Mariusz Kiljan śpiewali w nim tytułową piosenkę. Treści programu za nic nie pamiętam, ale piosenka została na zawsze ze mną. Wtedy, lata temu, podkochiwałam się w Imieli, jakiś czas później uczyłam jego córkę, a dziś- zostały tylko truskawki:) W tym roku, przyznam ze wstydem, tak jestem zaganiana, że nie miałam jeszcze okazji ich kupić. Naszych jest niewiele, może pięć krzaczków, ale są luksusowo dobre. W sam raz, żeby delektować się nimi prosto z gałązki albo pokroić na mini kanapkę.
W mojej mini kanapeczce, poza pachnącymi truskawkami,wyjątkowy jest też spód. To kolejne, po "Truskawkowym studio", wspomnienie z dzieciństwa, kiedy to w piekarniach nie było tych wszystkich 'ciabat' i 'mafinów'. Były za to 'tureckie' chlebki- małe, słodkie bochenki z rodzynkami. Uwielbiałam je z zimnym masłem albo z dodatkiem owoców na wierzchu.
Wersja z masełkiem
Wersja z Truskawkowego Studio
Niestety nie widziałam tych wypieków od lat, ich popularność skończyła się z pojawieniem się bardziej nowoczesnych piekarni. Dziś z łatwością kupimy francuską bagietkę czy włoską ciabattę, ale nie znajdziemy skromnego chlebka, który koło tureckiego pewnie nawet nie stał. Szkoda, bo choć myślę, że był on peerelowskim wynalazkiem turecko-podobnym, to za jego niepowtarzalnym smakiem często tęsknię.
Przy okazji może ktoś zna historię powstania i popularności tego wypieku. Czy był znany poza Dolnym Śląskiem? Dlaczego nazwano go 'tureckim'? Bardzo interesuje mnie czy w ogóle go znacie- KonQbek na przykład nie jadł go nigdy w życiu.
Poszukiwanie odpowiedniego przepisu trochę mi zajęło, ponieważ za przewodnika miałam jedynie wspomnienie smaku sprzed lat. Ale kiedy zaczęłam natrafiać na przepisy z melasą poczułam, że jestem na dobrej drodze. Ostatecznie skorzystałam z przepisu na stronie bluespoon, podobne znajdziecie też tu i tu- ja wybrałam wersję z większą ilością cukru, bo w mojej pamięci chlebek był mocno słodki. I co się okazało? Czy to ten chleb?
W roli głównej w chlebkowej produkcji- melasa
 TURECKI CHLEBEK Z RODZYNKAMI

500g mąki
7g (saszetka) suchych drożdży
330ml mleka
2 łyżki masła
5 łyżek melasy (do kupienia w sklepach typu kuchnie świata i w dobrych supermarketach)
4 łyżki brązowego cukru
4 łyżki kawy Inki
100g drobnych rodzynek sułtańskich
1 łyżeczka soli

Mąkę mieszamy z drożdżami i solą. Mleko podgrzewamy w garnuszku razem z masłem i melasą do uzyskania jednolitego płynu i zostawiamy do przestygnięcia. Następnie dodajemy płyn do mąki z drożdżami, dosypujemy brązowy cukier, kawę i rodzynki i wyrabiamy na jednolitą masę. Zostawiamy do wyrośnięcia na co najmniej 40 minut. Kiedy ciasto wyrośnie formujemy z niego dwa bochenki- ja musiałam dodać mąki, bo mocno się kleiło. Połowę ciasta położyłam po prostu na blasze przykrytej papierem do pieczenia- wyszedł płaski placek. Drugą połowę umieściłam w keksówce i z niej wyszedł bardzo zgrabny chlebek. Ciasto warto podzielić, bo mniejszy chlebek łatwiej jest wypiec. Robimy to w 190*C przez około 30 minut.
Bochenek z foremki keksowej
 Chlebek jest pyszny jeszcze na ciepło- wilgotny i przepięknie pachnący. Zachwycił mnie od razu, ale wciąż zadawałam sobie pytanie- czy to na pewno ten smak? Odpowiedź przyszła następnego ranka, kiedy napoczęliśmy drugi bochenek. Przez noc zrobił się trochę czerstwy i bardziej zbity i, moi drodzy- TO JEST ON! Jaką wielką radość przynosi ponowne odkrycie smaku z dzieciństwa!
Z pewnością będę piec ten chlebek częściej, szczególnie, że cała rodzina o nim sobie przypomniała. Również KonQbek, nowicjusz w kwestii tureckiej, wyraził swoją aprobatę- chlebek zachwyca wszystkich:)
A przy okazji- zachwycają też nasze ogórki szklarniowe- oto pierwszy zbór. Obecnie już pięć czeka w lodówce- czyżby nadszedł czas na dolnośląską Japonię...?
I na zakończenie pytanie: czego to kwiatki? Ktoś rozpozna? Odpowiedź w następnym poście!:)
Kim jestem?

6 komentarzy:

  1. Truskawki na tym chlebku wyglądają przepysznie! Kurczę, chyba się skuszę i sama zrobię ten chlebek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli go jeszcze nigdy nie jadłaś to próbuj czym prędzej bo jest pyszny! I naprawdę prosty:)

      Usuń
  2. Coś mi świta z tym chlebkiem..... najbardziej pamiętam , że był z rodzynkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pamiętam rodzynki- ale te drobne, te wielkie jakoś mi nie pasują:)

      Usuń
  3. oczywiście, że małe. Piekarnik będę miała od soboty ( I hope so) zatem może wypróbuję jakiś Twój przepis :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, będzie się działo;) W takim razie wpraszam się na degustację jakiś wypieków:P

      Usuń