niedziela, 4 maja 2014

Czas na rabarbar


Ujmijmy to tak- sezon rabarbarowy czas najwyższy zacząć. Nasz rabarbar zarósł już prawie cały kąt dla niego przeznaczony i już dwa razy usuwałam pędy kwiatowe. Skoro jest taki duży, pewnie nawet nie zauważy jak uszczkniemy mu kilka listków na ciasto...:)
Nasza kępa rabarbaru jest bardzo stara- rosła na górce lepszej ziemi, niedaleko wejścia do szklarni. Szklarni już dawno nie ma, dookoła wyrosło kilka domów, a rabarbar dalej rośnie. Rok temu porządnie go odchwaściliśmy, dodaliśmy trochę lepszej ziemi, przełożyliśmy też karpy tak, żeby miały więcej miejsca. Dzięki temu zaczął tworzyć dużo większe liście. Teraz oplewiam go kilka razy w sezonie- niewiele, bo ogromne liście blokują dostęp światła chwastom:) Nie dodaję nawozu, pielęgnacja sprowadza się do wycinania pędów kwiatowych, żeby nie osłabiały rośliny. A on rośnie coraz większy.
My tymczasem możemy bez skrupułów zajadać się jego kwaskowatymi liśćmi. W tym roku na pierwszy ogień poszło ciasto. Skoro pogoda nas nie rozpieszcza w ten majowy weekend, rozpieśćmy się sami. Zapraszam na kawę i ciasto!


RABARBAROWY PLACEK
(przepis zaczerpnięty ze strony BBC)

Kruszonka
100g różnych orzechów (u nas po równo włoskich, pekanów i niesolonych ziemnych)
100g cukru
1 łyżeczka cynamonu
15g masła
Ciasto
1 jajko
250g brązowego cukru
85g masła w pokojowej temperaturze
225g mąki
1 łyżeczka sody
185ml maślanki
300g rabarbaru
1/2 łyżeczki soli

Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Prostokątną formę do ciasta wykładamy papierem do pieczenia (folia aluminiowa ani bułka tarta nie dadzą tu rady). Robimy kruszonkę- orzechy drobno mielimy, dodajemy cukier i cynamon, 15 gram masła rozpuszczamy i łączymy z orzechami i cukrem. Dokładnie mieszamy i odstawiamy.
Rabarbar płuczemy i kroimy w kawałki około centymetrowej długości. W makutrze ucieramy jajko z brązowym cukrem. Dodajemy pokrojone w kostkę masło i ucieramy do otrzymania jednolitej masy. Dodajemy mąkę, sodę, sól i maślankę. Dokładnie mieszamy. Dodajemy pokrojony rabarbar. Ciasto wylewamy na prostokątną formę- warstwa nie powinna być zbyt gruba, i posypujemy obficie orzechową kruszonką. Pieczemy 30-35 minut, do suchego dźgulca.
Są dwa sposoby, żeby jeść to ciasto. Na gorąco przypomina bardziej deser, coś w stylu crumble. Kawałki nie trzymają formy, ale parujące cząstki rabarbaru w słodkich okruchach ciasta są przepyszne. Jeśli mamy silną wolę, możemy poczekać aż ciasto całkowicie wystygnie i pokroić je na kawałki.

Kombinacja delikatnych aromatów rabarbaru i brązowego cukru doskonale współgra z orzechowym smakiem kruszonki. Doskonałe do porannej kawy. To wilgotne ciasto można przechowywać w przewiewnym miejscu nawet do kilku dni i nie straci swoich walorów. Tak na wszelki wypadek, gdyby pogoda miała się jednak nie polepszyć, przyda się nam pocieszacz:)
Piknik majowy
Ciacho pokrojone w kostkę świetnie nada się jako piknikowy deser. Nie wyschnie po drodze na łąkę, a popijane kawą z termosu sprawi dużo radości!

4 komentarze:

  1. Mój też już niedługo będzie miał liście do zerwania, niestety rósł w słońcu i dopiero po nakryciu go donicami wypuścił dłuższe pędy:) smacznego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i też życzę smacznego zajadania się rabarbarem:)

      Usuń
  2. Uwielbiam rabarbar i ciasta z nim i soczki :) pozdrawiam i obserwuję :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też należę do grona fanów rabarbaru:) Serdecznie witam na les mirabelles!

      Usuń